W lese dwa razë padó: z nieba i chójk.
Z deszczu pod rynnę.
Zimowa aura i szalejący orkan Ksawery nie przeszkodziły Mikołajom w wypełnianiu ich zadania - obdarowywaniu drobnymi upominkami wszystkich napotkanych.
Odwiedza nas 585 gości oraz 0 użytkowników.
