Społeczność

Kaszuby - (kasz. Kaszëbë lub Kaszëbskô) to kraina historyczna w Polsce, będąca częścią Pomorza, którą zamieszkują Kaszubi, Tutaj prezentujemy historie ludzi związanych z regionem Kaszub.

Ze słownika Polsko-Kaszubskiego:jakoś | jakòs (sł. Eugenisz Gołąbek)
niedziela, 31 maj 2020 13:59

Szkoła w Szopie

Autor: 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Szkoła w Szopie

Szkoła w Szopie powstała na przełomie lat 1819-1821 – świadczą o tym dokumenty archiwalne w Parafii św. Marcina w Sierakowicach. Tak więc w roku 2011 powinna obchodzić swoje 190-lecie.
W 1887 r. w szkole uczyło się 122 dzieci, których nauczał 1 nauczyciel.
28 kwietnia 1923 r. do Sierakowic przybył Prezydent Stanisław Wojciechowski. Dzieci szkolne, narodowo ubrane, tworzyły szpaler i przywitały pana Prezydenta okrzykiem – „Niech żyje!". Na uroczystościach obecni byli uczniowie ze szkoły w Szopie.
W 1947 r. zaprojektowano nową sieć szkolną – zarządzeniem inspektora szkolnego w Kartuzach. W tym czasie w szkole w Szopie (szkoła zbiorcza) uczyło 3 nauczycieli, zaś uczniów było 79.


Ze szkolnej kroniki – 1985-2004

Kronika to dusza szkoły. To przecież w niej właśnie umieszczane są najważniejsze i najbardziej istotne dla życia placówki wydarzenia.
Starałem się wybierać znaczące wydarzenia lub te ciekawe, może niekiedy nietypowe.
Niestety, pomimo usilnych poszukiwań, nie znalazłem jakichkolwiek materiałów dotyczących szkoły (kroniki, arkusze ocen, listy uczniów, nauczycieli) sprzed 1944 r. Pierwsza zachowana kronika opisuje zdarzenia po tym okresie. Również jedni z pierwszych kierowników szkoły (Bronk, Młyński, Skierka) nie przypominają sobie jakiejkolwiek szczegółowej dokumentacji dotyczącej działalności szkoły sprzed 1946 r. Najprawdopodobniej zatem albo dokumentacja taka nie była prowadzona, albo też zaginęła w czasie okupacji, podczas II wojny światowej.

Szkołę tutejszą pobudowano w 1895 r. Po II wojnie światowej szkoła była w 5% zniszczona. Po dokonanym remoncie (naprawa drzwi i okien) nauka została wznowiona z dniem 22 stycznia 1946 r. Pierwszym kierownikiem po wojnie był Stefan Pawłowski, który wraz z żoną Zofią realizował program czterech klas. Od roku szkolnego 1946/47 stanowisko kierownika szkoły objął Wacław Tessa. Pracował z Zofią Targowską (rozpoczęła pracę 1.10.1948 r.) do końca roku szkolnego 1951/52.
Od roku szkolnego 1952/53 po raz pierwszy w dziejach tutejszej szkoły realizowano program siedmiu klas – za kierownika Jana Zwierza. Od 7.01.1954 r. kierownictwo nad placówką objął Władysław Krauza (Jana Zwierza powołano do odbycia zasadniczej służby wojskowej). Z powodu zwolnienia Władysława Krauzy ze stanowiska, przez Inspektorat Oświaty, z dniem 1.08.1958 r. kierownictwo objął Stanisław Bronk. W roku 1958 r. po zatrudnieniu Zygmunta Stenki w szkole pracowało 4 nauczycieli.
Kronika wspomina, że w tym czasie szkoła była bardzo zaniedbana. Brakowało pomocy dydaktycznych, krzeseł, 40 szyb w budynku szkolnym, stare, rozbite ławki, brudy – to obraz, jaki przedstawiał się z początkiem roku szkolnego 1958/59. Po wielu pracach remontowych 2 września 1958 r. rozpoczęto nowy rok szkolny. Liczba uczniów w dniu rozpoczęcia roku szkolnego wynosiła 82.
We wrześniu 1959 r. przybyła do tutejszej szkoły trzyosobowa ekipa w celu budowy pompy dla szkoły. Po trzech bezskutecznych próbnych wierceniach nie zdołano natrafić na wodę. Dlatego też po porozumieniu się z Inspektoratem Oświaty, który finansował powyższą budowę, oczyszczono studnię znajdującą się przy szkole, zakładając tam pompę.
Tym samym roku szkoła uczestniczyła w akcji zalesiania, związanej Dniami Lasu. 29.04.1960 r. około godz. 9.00 dzieci, po uformowaniu się w dwójki wyruszyły z pieśnią na ustach do lasu (kierunek Mojusz). W lesie czekały na dzieci przygotowane już sadzonki dębu i modrzewia, których na specjalnie przygotowanym miejscu zasadzono około 1000 sztuk. Przed przystąpieniem do sadzenia miejscowy leśniczy wygłosił pogadankę na temat znaczenia lasu, szkodników lasu oraz zapoznał dzieci z rodzajami pożarów leśnych i sposobami ich gaszenia. Dzieci po powrocie do szkoły zasadziły jeszcze kilkanaście modrzewi i kilka drzew owocowych na terenie szkolnym.
Wycieczka rowerowa – 27 maja 1960 r. Uczniowie klas VI-VII pod przewodnictwem kierownika szkoły wybrały się na wycieczkę rowerową po Szwajcarii Kaszubskiej. Trasa wycieczki prowadziła z Szopy do Gracza, Chmielna, Zawór, Brodnicy Dolnej, Ostrzyc, Wieżyc. Powrót przez Brodnicę Górną, Borucino, Wygodę, Borzestowo i Miechucino do Szopy. Wycieczka ta, chociaż męcząca, była nadzwyczaj atrakcyjna. Dzieci zwiedziły m.in. zakłady ceramiczne Necla w Chmielnie, malowniczo położone jeziora Ostrzyc i Radunię, najwyższe wzniesienie w północnej Polsce – Wieżycę. Wycieczka ta trwała cały dzień.
20 czerwca 1961 r. zorganizowano pieszą wycieczkę do cegielni w Mirachowie.
Od 1.09.1961 r. obowiązki kierownika szkoły przejmuje Jerzy Młyński.
Budowa płotu. 2 kwietnia 1962 r. mieszkańcy Szopy Klemens Skierka i Teclaf z własnego materiału ogrodzili szkolne boisko.
Na początku grudnia 1962 r. pracownicy PAN-u dokonali wierceń badawczych na placu, gdzie ma stanąć oczekiwana przez wszystkich nowa szkoła.
W tym samym roku w I etapie konkursu dla członków szkolnych kas oszczędności zorganizowanym przez PKO jednym z laureatów został uczeń szkoły w Szopie – Mieczysław Labuda z IV klasy.

Nie zapominano również o grobach nieznanych, poległych żołnierzy. Obok zdjęcie, nauczyciela Jerzego Jóskowskiego z dziećmi, z prac porządkowych przy grobie znajdującym się w lesie w okolicach Mojusza – grób żołnierza radzieckiego.
W październiku 1963 r. za pieniądze zebrane ze zbiórki żołędzi zakupiono dla szkoły radio i adapter.
W tym samym roku zabrano się również do założenia szkolnej działki. Pracami tymi kierował Jerzy Jóskowski. Przystąpiono także do budowy boiska szkolnego. Prace przeprowadził Brunon Skierka razem z klasą VI i VII.
Budowa nowej szkoły. W październiku 1964 r. rozpoczęto budowę nowej szkoły. Nowa szkoła zawiera cztery obszerne izby lekcyjne, świetlicę, gabinet do nauki fizyk i chemii oraz wiele pomieszczeń pomocniczych. Nie zapomniano także o samych nauczycielach. W pobliżu szkoły rozpoczęto również budowę budynku mieszkalnego dla nauczycieli, który rozwiąże tak trudną od wielu lat, sytuację mieszkaniową nauczycieli w tutejszej szkole.

Według Brunona Joskowskiego z Mojusza nową szkołę w Szopie budowały następujące osoby: Stefan Okrój z Sierakowic, Jan Chszcz z Szopy, Edmund Czaja z Łączek, Wroński z Łączek, Regliński z Szopy, Leon Labuda oraz Brunon Joskowski z Mojusza. W tym czasie kierownikiem budowy był Bobrowski z Kartuz.
Równocześnie z budową szkoły rozpoczęto wiercenia nowej studni głębinowej w pobliżu szkoły, która będzie zaopatrywała w wodę nie tylko szkołę ale także mieszkańców wsi, którzy od wielu lat odczuwają potrzebę dobrej wody.
Telewizor w szkole. Za pieniądze zebrane z sadzenia lasu oraz ze zbiórki butelek (500 zł) zakupiono telewizor. Mieszkańcy wsi Szopa również wnieśli swój, choć minimalny, wkład w kupno tak oczekiwanej i jedynej na tym terenie rozrywki.
W roku szkolnym 1964/65 szkoła otrzymała nowe pomoce naukowe: do nauki fizyki, biologii, 42 ławki szkolne, 12 stolików i krzesła.
W dniu 30.08.1965 r. została oddana do użytku nowa szkoła. Radość, jaka ogarnęła nauczycieli i uczniów z okazji oddania do użytku nowej szkoły nie trwała długo. Z chwilą nadejścia pierwszych mrozów praca w szkole stała się wprost niemożliwa. Dzieci nie przychodziły do szkoły po to, aby się uczyć, ale po to, aby porządnie zmarznąć. Jak można wyobrazić sobie naukę w klasie, w której o godzinie ósmej rano temperatura wynosiła 3 ºC. Dzieci zmuszone były siedzieć w płaszczach, a ręce marzły do tego stopnia, że nie mogły utrzymać pióra, nie mówiąc o kształtnym i estetycznym piśmie.
Od roku szkolnego 1966/67 rozpoczęto realizację ośmiu klas szkoły podstawowej.
10 kwietnia 1968 r. zdarzył się wypadek. Uczeń naszej szkoły 15-letni Czesław Labuda po wybuchu niewypału poniósł śmierć na miejscu. Jego brat Mieczysław został ciężko ranny. Wybuch nastąpił podczas demontażu
i zabawy z pociskiem. 22 kwietnia młodzież naszej szkoły uczestniczyła w pogrzebie kolegi.
Wycieczka do Warszawy. Zaraz po zakończeniu roku szkolnego, 23 czerwca młodzież wyruszyła na wycieczkę do Warszawy. Największą atrakcją wyjazdu okazały się ruchome schody. Zwiedzano również rynek starego miasta, Kolumnę Zygmunta, Pałac Kultury i Nauki, dworzec lotniczy na Okęciu, Łazienki, Grób Nieznanego Żołnierza. W programie był też seans w kinie na filmie – „Fantomas kontra Scotland Yard".
Lodowisko. W listopadzie 1969 r. rozpoczęto przygotowania do budowy lodowiska. Zbudowano tamy, a z chwilą nadejścia pierwszych mrozów rozpoczęto wylewanie wody. Lodowisko było czynne aż do marca 1970 r. W grudniu zainstalowano sztuczne oświetlenie tak, że z lodowiska można było korzystać nawet wieczorami. Nowością była oddana do użytku wypożyczalnia łyżew, którą prowadzili członkowie Spółdzielni Uczniowskiej „Jacek i Agatka" oraz dyżury sanitarne, które pełnili członkowie PCK.
W 1970 r. kierownikiem szkoły zostaje Brunon Skierka. Liczba uczniów w szkole wynosi 113.
Warto wspomnieć, że w tych latach szkoła w Mojuszu była punktem filialnym szkoły w Szopie. Kierownikiem punktu filialnego był Henryk Radomski. W 1973 r. w szkole w Mojuszu nauczycielami byli: Danuta Wiśniewska, Klementyna Zielińska, Brygida Balersztet.
Droga do Szopy. 24 września 1973 r. dokonano komisyjnego odbioru drogi asfaltowej na odcinku Mojusz – Szopa długości 2km. Kilka dni wcześniej uczniowie klasy VII i VIII po zajęciach lekcyjnych (w ciągi 3 kolejnych dni) pomagali budowniczym drogi w pracach wykończeniowych.
Dużo radości sprawiło dzieciom otrzymanie przez szkołę aparatu filmowego. Nauczyciele sprowadzili dużo interesujących filmów przedmiotowych i krajoznawczych. Najwięcej uciechy miały dzieci młodszych klas w czasie oglądania kolorowych bajek.
Od września 1975 dyrektorem szkoły zostaje Józef Witos. Obecny dyrektor Brunon Skierka przechodzi do szkoły w Sierakowicach.
Dzień pracownika MO i SB. Święto pracownika MO i SB harcerze wraz z uczniami niezorganizowanymi obchodzili uroczyście. Wykonali gazetkę ścienną i zorganizowali kominek. Na kominek zaproszono funkcjonariusza MO, ob. Zygmunta Kwidzyńskiego. Omówił on powstanie i działalność MO. Opowiadał na pytania dotyczące MO zadawane przez harcerzy i innych uczniów. Na zakończenie harcerze z okazji święta złożyli życzenia i wiązankę kwiatów.
Uroczyście, co roku, obchodzono także Święto Ludowego Wojska Polskiego.
21 maja 1976 r. zorganizowano wycieczkę do Warszawy dla klas V-VIII. Pieniądze na ten cel pochodziły z prac społecznych oraz odpłatności od uczestników. Posiłki spożywano w barze mlecznym „Miły" przy ul. Francuskiej 35. Podczas pobytu zwiedzono: port lotniczy Okęcie, Muzeum Wojska Polskiego, Stare Miasto, Stadion Dziesięciolecia, Pałac Kultury i Nauki, Dworzec Główny, Ogród ZOO, Trasę Łazienkowską. 24 maja około godz. 17.00 wróciliśmy do Szopy. Wycieczka była udana. Nikt nie chorował. Dzieci były bardzo zadowolone.
Dnia 9 maja 1977 r. uczniowie klas V-VIII wzięli udział w wycieczce rowerowej do Diabelskiego Kamienia. Zorganizowano spotkanie z leśniczym Stanisławem Czają, który opowiadał legendy związane z Diabelskim Kamieniem oraz jeziorem.

Wycieczka do Krakowa i Zakopanego odbyła się w dniach 21-25.04.1978 r. Wcześniej uczestnicy zapoznawali się z trasą, zbierali wiadomości, materiały o miastach i regionach. Po dotarciu na Jasną Górę zwiedziliśmy klasztor oraz skarbiec. Potem udaliśmy się do Oświęcimia, gdzie zwiedziliśmy obóz. W Krakowie zwiedziliśmy Zamek Wawelski, Groty oraz Dzwon Zygmunta. Wysłuchaliśmy hejnału z wieży kościoła. Zwiedziliśmy również Zakopane oraz obejrzeliśmy kolejkę na Gubałówkę i Kasprowy Wierch.
Dnia 30 kwietnia 1983 r. o godz. 8.00 uczniowie klas VI-VIII wyruszyli wraz z trzema opiekunami na wycieczkę. Celem tej wycieczki był obóz koncentracyjny Sztuthoff. Wszyscy uczniowie nie mogli doczekać się wejścia do obozu, gdyż rozpierała ich ciekawość. Wreszcie nastąpiła ta chwila. I wielkie zaskoczenie. Wszystkich zbulwersowały warunki socjalne więźniów, jadłospis, rzekome umywalnie. Co chwilę, któraś z dziewcząt zwracała się do opiekunek: „Proszę pani jest mi słabo". Nawet chłopcy po wyjściu z obozu pytali się: „Jak oni mogli wytrzymać to piekło?". Przed wyjściem z obozu uczniowie złożyli wiązankę kwiatów przed piecem krematoryjnym. To było wielkie przeżycie.
Wycieczka na Mazury. Wycieczka po Warmi i Mazurach odbyła się w dniach 4-7.06.1985 r. Trasa wycieczki przebiegała przez Gdańsk, Elbląg, Frombork, Olsztyn, Lidzbark Warmiński, Świętą Lipkę, Kętrzyn, Szczytno, Grunwald, Iławę. W wycieczce wzięło udział 36 uczniów z klas VI-VIII i czworo nauczycieli. Na wycieczce korzystaliśmy z autobusu PGR Czarna Dąbrówka. Wycieczka nocowała w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Olsztynie. Wycieczka należała do udanej imprezy.
Nowy kiosk. W maju pożegnaliśmy się z naszym „kącikiem", który zastępował nam sklepik. Z zarządem Spółdzielni Uczniowskiej zastanawialiśmy się, co tu robić i gdzie się udać po pomoc, żeby był w naszej szkole kiosk. Postanowiliśmy zwrócić się do Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Sierakowicach o pomoc w budowie kiosku, ale na próżno. Wreszcie zapadła decyzja, żeby nasz palacz p. Złoch pomógł w budowie, oczywiście nie odmówił. Pomógł nam również w obróbce desek ojciec jednego z członków SU p. Brunon Neubauer. Wreszcie po wielkich trudach 30.04.1986r. została zakończona budowa kiosku i nastąpiło jego otwarcie. Co za radość! Piękny, nowy kiosk zajął miejsce w naszej szkole.

Sklepik w obecnym kształcie przetrwał aż do lutego 2007 roku. Podczas prac remontowych w feriach tego roku zdemontowano stary sklepik. Lata działalności odznaczyły piętno i na nim. Choć może sentyment pozostanie to jednak nie pasował już do zupełnie nowej szkoły.
Wycieczka do Warszawy. 25 maja 1988 r. na długo zapisze się w pamięci uczniom klasy ósmej, którzy w tym roku kończą naukę w szkole podstawowej. W tym dniu wyjechali na trzydniową wycieczkę do Warszawy. Nie byłoby w tym nic bardziej szczególnego od innych wycieczek gdyby nie główna atrakcja tej wycieczki – przelot samolotem z Gdańska do Warszawy. Wszyscy uczestnicy tej wycieczki po raz pierwszy lecieli samolotem, a ich wrażenia mogłyby posłużyć jako temat do napisania noweli albo opowiadania pt. „W chmurach" albo „Pierwsza podróż samolotem". Było to niezapomniane przeżycie.
Religia. Dzisiaj 3 września 1990 roku rozpoczyna się nowy rok szkolny. Zmiany zachodzące w kraju, spowodowały również nowości w dziedzinie oświaty. Po wielu latach nieobecności w szkole, pojawia się religia jako przedmiot nauczania. Obok świeckich nauczycieli, co prawda z duchem katolickim, rozpoczyna w naszej szkole pracę ksiądz – katecheta.
Poświęcenie szkoły. 8 kwietnia 1991 roku, została poświęcona nasza szkoła. Aktu poświęcenia dokonał ksiądz proboszcz Ryszard Słomowicz. Obecni byli: rodzice, uczniowie i nauczyciele. W poświęconych salach lekcyjnych, na życzenie rodziców, zostały zawieszone krzyże. Tak oto spełniły się słowa pieśni „My chcemy Boga w książce, w szkole". Oby dodał nam otuchy, wiary i nadziei. Oby trud szkolnej pracy wydał zdrowe owoce, mądrych i dobrych ludzi.
Nowy rok szkolny 1991/92 rozpoczyna się 2 września. Jest on trudniejszy niż inne, wzbudzający wiele obaw nauczycieli, rodziców i uczniów. Ze względu na trudną sytuację kraju, zmniejszone zostały nakłady na oświatę, a co za tym idzie, pojawiły się nowe problemy. Zostały „okrojone" godziny lekcyjne – o 4 godz. w każdej klasie. Zatem mniej czasu przeznacza się na zrealizowanie programu, który w zasadzie pozostał bez zmian. Trud czeka nauczycieli i uczniów, którzy będą musieli w krótszym czasie opanować materiał programowy.

Zdjęcie klasy ósmej z gronem pedagogicznym (1992 r.).
Uczniowie: Witold Czaja, Piotr Złoch, Krzysztof Neubauer, Zbigniew Czaja, Lucyna Choszcz, Sylwia Kożyczkowska, Sylwia Płotka, Sabina Patelczyk, Beata Szynszecka. Grono pegagogiczne, od lewej: Halina Majkowska, Anna Grzenkowicz, Lucjan Jóskowski, Józef Witos, ks. Wojciech Czajkowski, Stefania Witos, Mirona Rafalska, Ewa Warmowska.
6 maja 1993 roku w gminie Sierakowice odbył się Konkurs Recytatorski „Rodna Mowa". Z naszej szkoły brało w nim udział dwóch uczniów: Michalina Czaja i Michał Warmowski. Wreszcie komisja doceniła Michała Warmowskiego, który zajął I miejsce w grupie kl. I-III. Natomiast w finale w Chmielnie został wyróżniony.
Wycieczka do Częstochowy i Warszawy. 23 kwietnia 1996 r. wcześnie rano wyruszyliśmy na wycieczkę. Pierwszym etapem była Częstochowa. Dotarliśmy tam około godz. 17.00. najpierw „zwiedziliśmy" stragany, później poszliśmy spotkać się z Maryją w kaplicy jasnogórskiej. Pełni skupienia i zadumy obejrzeliśmy arsenał i muzeum Jana Pawła II. Cała „wiara szkolna" pomimo zmęczenia, wcale nie zamierzała zasnąć. Harce trwały do późnej nocy. W środę, po rannym apelu jasnogórskim i po śniadaniu ruszyliśmy w kierunku Warszawy. Zatrzymaliśmy się w Niepokalanowie. Tam zwiedziliśmy muzeum im. Maksymiliana Kolbego, a w bazylice obejrzeliśmy panoramę dziejów Polski. W Warszawie z okien autokaru oglądaliśmy ważniejsze miejsca i budowle. Zatrzymaliśmy się dopiero przy kościele św. Stanisława, gdzie pochowany jest ks. Jerzy Popiełuszko. Po odmówieniu modlitwy przy grobie, kupiliśmy pamiątki i napoje, po czym udaliśmy się do autokaru, aby wyruszyć w drogę powrotną do domu. W domu byliśmy dopiero po północy. Cała nasza wieś pogrążona była w głębokim śnie.
W 1997 roku na emeryturę przechodzi wieloletni dyrektor szkoły Józef Witos. Jego następcą zostaje Jarosław Jóskowski.
Przez wiele lat szkoła uczestniczyła w konkursie „Ludowe talenty" pod kierownictwem pani Stefanii Witos.
16-17 maja 1998 roku w Parchowie, uczennice naszej szkoły wzięły udział w popularnym konkursie propagującym artystyczną twórczość ludową Kaszub. Prace przedstawione przez uczennice naszej szkoły wzbudziły uznanie i zostały uhonorowane aż pięcioma pierwszymi miejscami, wyróżnieniami i nagrodą specjalną. Nagrody otrzymali: malarstwo na szkle – I nagroda – Ewa Serkowska, Karolina Grzenkowicz, Monika Zomkowska, Michalina Labuda, Jagoda Rafalska; rzeźba – I miejsce – Małgorzata Choszcz; haft – wyróżnienie – Joanna Rafalska. Ponadto jury przyznało nagrodę specjalną Katarzynie Jóskowskiej za doskonałe prace hafciarskie i malarstwo na szkle.
Przez wiele lat kronika mówi o sukcesach kółka regionalnego prowadzonego przez Stefanię Witos oraz o sukcesach Jej podopiecznych.
Włamanie i kradzież. Złodzieje nie oszczędzili naszej szkoły. W nocy z 22 na 23 września 1998 roku nieznani sprawcy zadarli się do szkoły. Któż mógłby przypuszczać, że nasza skromnie wyposażona szkoła skusi złodziei do spenetrowania jej wnętrza i ogołocenia ze sprzętu RTV: telewizora, odtwarzacza video, radiomagnetofonu, organów i mini-komputerów. Bardzo przykre było to doświadczenie zarówno dla nauczycieli jak i uczniów, których pozbawiono tych potrzebnych do nauczania sprzętów.
W 2000 roku, po wielu latach pracy w szkole w Szopie, na emeryturę przechodzą Stefania Witos, Anna Grzenkowicz, Lucjan Jóskowski.
8 lutego 2002 roku odbyło się w naszej szkole spotkanie rodziców z wójtem Tadeuszem Kobielą w sprawie przeniesienia części uczniów do SP w Mojuszu. Następstwem tego faktu byłaby likwidacja Szkoły Podstawowej w Szopie w ciągu dwóch lub trzech lat. Rodzice wyrazili swoją dezaprobatę dla takiej decyzji naszych włodarzy i nie zgodzili się by gmina oszczędzała kosztem ich dzieci. Padło wiele gorzkich słów, zadano wiele pytań. Ostatecznie została cofnięta decyzja o wszelkich zmianach dotyczących naszej szkoły. Na jak długo okaże się w praktyce.
Włamanie do szkoły. Kolejny raz złodzieje połakomili się na naszą szkołę. Z rana 16 maja 2002 roku wszyscy uczniowie zatrzymani zostali na chodniku przed szkołą by nie zatrzeć śladów włamywaczy. To dyrektor jako pierwszy spostrzegł włamanie i zawiadomił policję. Sprawcy wynieśli z kancelarii kasę pancerną z dokumentami i pieczątkami. Działania dochodzeniowe policji niestety nie doprowadziły do ujęcia sprawców tego karygodnego czynu.
Zakończenie roku szkolnego 2003/04. 25 czerwca o godz. 9.00 odbyło się uroczyste zakończenie roku szkolnego. Tegoroczne miało inny charakter niż dotychczasowe. W związku z decyzją władz gminnych szkoła ma ulec likwidacji. Zatem w takim gronie spotykamy się po raz ostatni. Nauczyciele odchodzą do innych placówek i po wakacjach powitają uczniów w innych szkołach. Zabrzmiał ostatni dzwonek, zrobiliśmy pamiątkowe fotografie i rozstaliśmy się, nie bez żalu...
Na tym kończy się kronika SP w Szopie.
W szkole istniały i działały między innymi następujące koła zainteresowań: Szkolne Koło Przysposobienia Spółdzielczego, Szkolne Koło Odbudowy Stolicy, organizacja harcerska, kółko fotograficzne, koło gospodyń, kółko regionalne.

 

Czytany 156 razy

Skomentuj

Komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez redakcję.


Proszę rozwiązać proste zadanie (blokada antyspamowa):

Skocz do:

Polecamy

Pod Lipą Anna i Jerzy Król
( / Baza noclegowa)

Zdjęcie z galerii

Ostatnie komentarze

Gościmy

Odwiedza nas 208 gości oraz 0 użytkowników.

szwajcaria-kaszubska.pl