Szlaki turystyczne

Znajdziesz tu informacje na temat miejsc, które są ciekawe do odwiedzenia. Prezentacja wizualizacji i zdjęć oraz opisów szlaków pieszych, rowerowych i Nordic Walking.

piątek, 01 czerwiec 2018 00:00

Posłaniec Paulo Coelh: pielgrzymka do Santiago de Compostella legendarną Drogą Mleczną

Autor: 
Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Fragment rozdziału głośnej powieści Pielgrzym popularnego pisarza brazylijskiego Paulo Coelho, w którym bohater wyrusza na pielgrzymkę do Santiago de Compostella legendarną Drogą Mleczną. Tą to drogą podążali już pątnicy w okresie średniowiecza.

„(...) W tym miejscu wszystkie drogi wiodące do Santiago de Compostella łączą się w jedną”.
Wczesnym rankiem przybyliśmy do Puente La Reina. Zdanie to było wykute na cokole posągu pielgrzyma w średnio-wiecznym stroju – trójgraniastym kapeluszu i pelerynie – trzymającego w ręce muszlę, bukłak i kij wędrowca. Przypominało niemal już zapomnianą epopeję podróży, którą teraz przeżywałem, mając za przewodnika Petrusa.
Ostatnią noc spędziliśmy w jednym z wielu na tym szlaku klasztorów. Witając nas, brat furtian uprzedził, że w obrębie murów nie wolno wypowiedzieć ani słowa. Młody mnich odprowadził nas kolejno do cel wyposażonych tylko w naj-prostsze sprzęty – twarde łóżko, pościel sfatygowaną, ale czystą, dzbanek z wodą i miskę, w której mogliśmy się umyć. Nie było tam ani kranów, ani ciepłej wody, a pory podawania posiłków wypisano na drzwiach.
Gdy wybiła godzina, poszliśmy do refektarza. Zakonnicy, którzy złożyli śluby milczenia, porozumiewali się wyłącznie wzrokiem i może dlatego ludzi. odniosłem wrażenie, że ich oczy błyszczą silniej niż oczy zwykłych ludzi. Jedzenie czekało już na długich stołach, przy których usiedliśmy pośród mnichów w habitach z grubej wełny. Petrus spojrzał na mnie i wykonał gest, którego znaczenie wydało mi się zupełnie oczywiste – oddałby wszystko za papierosa, a tymczasem wyglądało na to, że przez całą noc jego pragnienie pozostanie niespełnione. I mnie to dotknęło, więc wbiłem paznokieć w nasadę paznokcia kciuka, niemal raniąc się do krwi. Ta chwila była zbyt piękna, bym mógł się dopuścić wobec siebie najmniejszego choćby okrucieństwa.
Kolacja składała się z zupy jarzynowej, chleba, ryb i wina. Przyłączyliśmy się do modlitwy mnichów. Podczas gdy jedliśmy, młody lektor monotonnym głosem czytał fragmenty listów świętego Pawła.
- „Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć – oznajmiał delikatny, ale pewny głos zakonnika. – My głupi dla Chrystusa. Staliśmy się jakby śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich aż do tej chwili. Albowiem nie w słowie, lecz w mocy przejawia się Królestwo Boże” ( – podkr. N, M.).
Adresowane do Koryntian napomnienia Pawła rozbrzmie-wały pośród gołych ścian refektarza już do końca posiłku.

Do Puente La Reina dotarliśmy, rozprawiając o krótkim pobycie wśród mnichów. Wyznałem Petrusowi, że ukradkiem wypaliłem w celi papierosa i że umierałem ze strachu, by ktoś nie poczuł zapachu tytoniowego dymu. Wybuchnął śmiechem, a ja odgadłem, że i on zrobił to samo.
- Święty Jan Chrzciciel odszedł na pustynię, lecz Jezus pozostał wśród grzeszników i nie zaprzestał wędrówki – powiedział . – I ja to wolę.
Rzeczywiście, nie licząc pobytu na pustyni, Chrystus całe życie spędził pośród ludzi.
- Pamiętaj, że jego pierwszy cud to nie ocalenie czyjejś duszy, uleczenie chorego czy przepędzenie demona, lecz przemiana wody w wyborne wino podczas uczty weselnej, gdy okazało się, że pan domu nie ma już czym napoić gości.(...).
Cała powieść oparta jest na osobistych przeżyciach autora, który w 1968 r. (40 lat temu) w wieku 21 lat odbył pielgrzymkę do słynnego sanktuarium hiszpańskiego. Coelho napisał póżniej:
„Mistyka tego miejsca wywołała we mnie taki wstrząs, że musiałem to opisać”.


Ja również podpisuję się pod tym zdaniem.
I chociaż będąc w klasztorze La Grande Chartreuse nie wiedziałem jeszcze, co napisał P. Coelho, doszedłem do tego samego wniosku.

Czytany 144 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 12 lipiec 2018 18:49
Norbert Maczulis

Zapraszam na stronę portalu Szwajcaria-Kaszubska.pl gdzie można przeczytać moje publikacje.

Dyrektor Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach (do 30 kwietnia 2015), Norbert Maczulis

Mój profil na fb.com/norbert.maczulis

Skomentuj

Komentarz zostanie opublikowany po zatwierdzeniu przez redakcję.


Proszę rozwiązać proste zadanie (blokada antyspamowa):

Skocz do:

Polecamy

Pod Lipą Anna i Jerzy Król
( / Baza noclegowa)

Zdjęcie z galerii

Ostatnie komentarze

Gościmy

Odwiedza nas 125 gości oraz 0 użytkowników.

szwajcaria-kaszubska.pl