Ódżin to straszny gósc.
Ogień to straszny gość.
Wyprawy osób związanych z terenem Kaszub
26 lipca z parafii pw. MB Fatimskiej w Gdańsku wyruszyła rowerowa pielgrzymka do Częstochowy w składzie 162 osób, następnie do Mariazell w Austrii w składzie 19 osób. Brałem udział w obydwu etapach pielgrzymki, a potem postanowiłem kontynuować jazdę samotnie i dojechać do Rzymu. Moim celem było przewiezienie muszli Św. Jakuba, która przebyła w ubiegłym roku trasę pielgrzymkową do Santiago de Compostela, do Rzymu. Dzięki opiece Boskiej udało mi się przebyć tą trasę samotnie (ale z Bogiem) i bardzo sprawnie.
Łącznie przejechałem ok. 2550 km. na pielgrzymce w 21 dni.
TRASA SAMOTNEJ PIELGRZYMKI ROWEROWEJ
MARIAZELL, AUSTRIA – RZYM, WŁOCHY
Długość trasy – 1099 km
Miejscowości na trasie:
Mariazell, Kapfenberg, Zeltweg, Obdach, Klagenfurt w Austrii,
Kranjska Gora, Bovec, Nova Gorica w Słowenii,
Ronchis, Ceggia, Wenecja, Rawenna, Loreto, Triponzo, Rzym, Watykan we Włoszech
Mapy: maps.google.pl

„Wojsko przeszło jak huragan. Żołnierze bili, rabowali, niszczyli co mogli, nawet darli pierzyny wypuszczając pierze. Na oczach małych dzieci gwałcili matki i nieletnie dziewczyny. Pijani domagali się wódki i młodych dziewcząt. Pewien ojciec, który nie pozwolił zgwałcić córki został rozstrzelany na miejscu” – wspomnienia Anny Kos z Kartuz (za: E. Pryczkowski, Wspomnienia kaszubskich Sybiraków, Banino 2006).
Dwanaście granic, czworo Pomorzan, piętnaście tysięcy kilometrów, auto warte 2000 złotych. Trzy cele: promocja ukochanych Kaszub, przypomnienie losów kaszubskich zesłańców na Wschodzie, a przy okazji walka o zwycięstwo w rajdzie na Jedwabnym Szlaku.
TRASA ROWEROWA

Miejscowości:
A – Białowieża, B - Kamieniec, C – Kobryń, D – Drohiczyn, E - Janów, F – Pińsk, G – Łuminiec, H – Mikaszewicze, I – Żytkowicze,
J – Petrykau, K – Liubań, L – Słoboda, M – Liachawicze, N – Baranowicze, O – Słonim, P – Wołkowysk, Q – Bobrowniki, R - Białystok
Od dawna przymierzałem się do wyprawy rowerowej na Białoruś. Nie jest to prosta sprawa. Aby zwiedzić ten kraj, niezbędna jest wiza, którą trzeba uzyskać w konsulacie lub ambasadzie na podstawie zaproszenia przez mieszkańca Białorusi. W tym roku udało mi się załatwić niezbędne formalności. Do granicy Polski i Białorusi nieopodal Białowieży dotarłem samochodem. Dalej postanowiłem jechać rowerem.
Przedstawione notatki z mojej podróży dedykuję rowerzystom wybierającym się w długie trasy, aby pomogły im w sprawnym dotarciu do celu.
Odwiedza nas 221 gości oraz 0 użytkowników.
